Literatura

wizyta (wiersz)

Marzena

 

jak bardzo żałosne musi być twoje życie

że obchodzi cię kto z kim sypia
godziny spędzone na balkonie wypatrywanie

mierzenie

odległości która ciebie oddala
innych zbliża
zaciśnięte dłonie aż fiolet krwi zbiera się

pod paznokciami
oczy pękają czerwienią pajęczyn

zaciśnięte usta cedzą różańce zdrowaśki

na powitanie kolejnych chwil

nigdy nie danych tobie

gdy wszystkiego jest za dużo to znak

że na pewno czegoś brakuje

więc czekasz

aż sąsiadka z pierwszego piętra zastuka

obcasami na schodach
rozpuści włosy, opadną lekko
na ramiona

gdy nie masz już żadnego wyboru

wtedy jest czas na odwagę

zadzwonisz do jej męża
skrycie obiecując sobie przed

świętym obrazem, że już nigdy więcej

nie pójdziesz podsłuchiwać
pod jej drzwiami
czy oddycha

sms od sąsiadki
 - nie sap tak głośno, obudzisz psy(mam dwie akity)


 

 


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
nn 17 czerwca 2020, 22:04
właściwie to nie jest śmieszne...
nn 17 czerwca 2020, 23:05
że ludzie nie mają swojego życia i jak wszy, szukają żywiciela...
nn 18 czerwca 2020, 19:54
Laura może masz rację, ktoś mnie ostatnio porównał z wampirem, hm...jakaś słodka młoda ewentualnie dojrzała i pełna aromatu krew zaspokoiłaby nie jeden głód :)
Ir
Ir 19 czerwca 2020, 09:49
Tak....właściwie to nie jest śmieszne, bo śmiać się z cudzej choroby to nikczemność.
Ale.............najlepiej sama sobie pisz komentarze, bo jeśli tutaj potrafisz sześć skasować, to po co publikujesz?
Samozachwyt też jest objawem chorobowym. Ogarnij się wreszcie, bo to żenujące.
Miałaś / jak sama napisałaś/ iść na terapię. I co?
nn 19 czerwca 2020, 15:07
/Tak....właściwie to nie jest śmieszne, bo śmiać się z cudzej choroby to nikczemność.
Ale.............najlepiej sama sobie pisz komentarze, bo jeśli tutaj potrafisz sześć skasować, to po co publikujesz?
Samozachwyt też jest objawem chorobowym. Ogarnij się wreszcie, bo to żenujące.
Miałaś / jak sama napisałaś/ iść na terapię. I co?/

Nie kasowałam żadnych komentarzy, nie wpadam w samozachwyt, wciąż mam wątpliwości i pytam, TAK pytam! Tylko nie tutaj, bo niby z kim, albo kogo mam ZAPYTAĆ TUTAJ? Wiersz nie jest o chorobie, wprowadziłam przysłowia żydowskie, wprowadziłam tekst, który widziałam na Facebooku. Młodzi ludzie trzymali w rękach afisz z napisem
/jak bardzo żałosne musi być twoje życie
że obchodzi cię kto z kim sypia/

To chyba jasne do czego i kogo nawiązuję, do pruderii, na to żaden lekarz, terapia i najlepszy psychiatra w kraju nie POMOŻE!
Jestem ogarnięta, bo jestem tolerancyjna. Nie wychodzę z domu!
Domyśl się dlaczego!!! Jako osoba, która pozostaje samotna...ja pierniczę!!!
Przemyśl swoje słowa, bo mam wrażenie, że jesteś...jedną z tych co na balkonie wypatrują...nie chcę nikogo obrazić, na pewno nie taki mam zamiar.

Nie wyśmiewam chorych ludzi, tylko ich fałsz i zakłamanie. Z jednej strony Bóg i bogobojne życzenia, przesłania o sumieniu, a z drugiej...
Może jeszcze powinnam przeprosić, że wyczerpał mi się zapas litości??!!
To jest żenujące, jak niektórzy ludzie żerują na współczuciu!
Mierzi mnie, wręcz...ok jestem na terapii, jeśli to takie ważne, to moja sprawa!!!!
Ir
Ir 19 czerwca 2020, 20:08
"Nie kasowałam żadnych komentarzy..."
a to:
"Usunięto 6 komentarzy
przysłano: przedwczoraj (historia)"
nn 20 czerwca 2020, 01:44
Ir też to widzę :-)
jakie to ma.znaczenie, ktoś napisał, ktoś
skasował, ja mam odpowiadać za wszystkich?
Usunięto 6 komentarzy
przysłano: 17 czerwca 2020 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca