Literatura

Stanisławski (wiersz)

jar&marek

 

 

 

 

W pobliżu sioła, na pustym ugorze,

mizerna flora, porosty i trawy.

Ochra, żółcienie, o tej roku porze

natura w kostium obleka się rdzawy.

 

Smukła dziewanna, wczoraj jeszcze młoda

w geście bezwolnym swój warkocz rozplata.

Dzień coraz krótszy, strudzona przyroda

przędzie powoli nić babiego lata.

 

Obok dziewanny, na jałowej glebie

harde bodiaki nieźle sobie radzą. 

Czują się pewnie, tutaj są u siebie,

meandry losu wcale im nie wadzą.

 

Na horyzoncie wieśniacze siedliska

pod strzech ukryte ciężkimi czapami.

Przednówek chudy czasami je ściska,

dziś spokój rządzi między opłotkami.

 

 

 

*Ilustracja: Jan Stanisławski, Wieś - Dziewanna,

olej, deska, 31,5 x 41 cm. Własność prywatna.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


wyśmienity 2 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 25 czerwca 2020, 21:51
Jakbym czytał klasyka... Zajrzyj do mojego- gorszego !!
jar&marek
jar&marek 27 czerwca 2020, 23:39
Marzeno, Konradzie - dziękuję i pozdrawiam.
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 25 czerwca 2020 (historia)

Inne teksty autora

Ortoprzyroda
jar&marek
Efemeryda
jar&marek
Bard
jar&marek
Kanwa wrześniowa
jar&marek
Taką cię znam
jar&marek

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca