Literatura

kobieta (wiersz)

Marzena

 

przechodziła obok innych ludzi
jej duże piersi rozmasowały powietrze,

którym chciałam oddychać, usta w jednej linii


nie mogły zamknąć przejścia
wciąż nawoływały do niezrozumiałej mowy,
do spojrzeń z ukrycia


długie nogi ubrane w letnie kozaki,

wysokie aż do jędrnych ud.


Stuk obcasów wydawał się
górską wspinaczką, dylematem
niespełnionych pragnień.


zastanawiała mnie jej pewność
zwiewna biała sukienka,

nie mogła objąć nadmiaru ciała


efekt pękających szwów rozbraja wyobraźnię

 

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena
Marzena 9 lipca 2020, 22:32
youtu.be/5-S2AiiDces
Usunięto 4 komentarze
przysłano: 9 lipca 2020 (historia)

Inne teksty autora

boża krówka
Marzena
irlandki
Marzena
jesiennie
Marzena
sen o niej
Marzena
Przebudzenie
Marzena
panteon
Marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca