Literatura

wspomnienie - marzenie (wiersz)

Marzena

spacer z kotem bywa niebezpieczny!

on kopie dołki a ja w nie wpadam!



w tym roku ogród jest biedny
trochę gruszek, kilka papierówek
orzechy laskowe kokoszą się wzajemnie

dorodne, wystawiają
zamszowe kopułki spod zielonych liści

chciałabym mieć sukienkę
z jedwabiu, orzechową i zwiewną
w Mediolanie przy fontannie
zamoczyć plisowane rękawy, koktajlowe

wykończenia

mam dwie ręce, nogi i głowę
pełną piany powstałej z wody
do jutra wszystko się rozpłynie

w pierwszym dołku spotykam
wielkiego Gatsby
jestem jego kobietą
przypływ gotówki
rozsadza skronie

w drugim śpiewa Aurelia
na piersiach rosną włosy
męskość podnosi
walory smakowe
jestem jestem do wzięcia!

ugniatam ciasto na pierogi
dla wszystkich prostytutek
farsz jagodowy
fioletowe usta mlaskają, a masło

spływa po mnie
między uda, śliska jestem
bardziej bardziej!

napcham się kłamstwem
powtarzane tysiące razy
stanie się prawdą


 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 25 lipca 2020, 17:50
"[...] dwie ręce, nogi
i głowę pełną piany

powstałej z wody
do jutra wszystko się rozpłynie"

...tylkoto
Kazimierz Siłuch
Kazimierz Siłuch 26 lipca 2020, 09:46
Masz wiernych i spostrzegawczych czytelników Marzenko. Ten fragment też mnie zatrzymał;
Marzena
Marzena 27 lipca 2020, 14:51
Czasem tak bywa, że wśród tysiąca wyplutych słów, tylko kilka ma znaczenie.
Cóż przyjdzie odpowiedni czas, poprawię.
Dziękuję.
przysłano: 25 lipca 2020 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca