Literatura

Wena (wiersz)

Kazimierz Siłuch

Kroczy uważnie

kiwając się na boki,

weszła na niebezpieczną

ruchliwą jezdnię.

Czego tam może szukać,

pod kołami samochodów?

Rozłożyła skrzydła

i odfrunęła.


fatalny 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 16 sierpnia 2020, 08:05
...megawtórny gniot
Marzena 16 sierpnia 2020, 09:24
Kaziu, przez chwilę poczułam zagrożenie. Wczoraj przeczytałam i w sumie nic.
Dzisiaj widzę te koła samochodów, widzę jak łatwo można zostać rozjechanym, zmiażdżonym...
Dopóki mamy skrzydła nic nam nie grozi. My poeci, ptaki lub inne potwory ;-)
Może smoki, może elfy lub motyle. Kim lub czym jesteśmy?
Marzena 16 sierpnia 2020, 09:27
/a ty moja dziewczynko zawiśniesz
w ciemnym grobie jak w pierwszy znak życia
podaruje ci szczęście grób czarny/

Kim jest człowiek lub nieczłowiek, który pisze takie słowa?!
Marzena 16 sierpnia 2020, 09:54
/Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich jednocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje./

Nienawiść W. Szymborska

Czego może szukać wena? Są ludzie lub nieludzie, którzy szukają nienawiści!
Nienawidzą kobiet, córek, matek, sióstr itd. Nienawidzą siebie!
Gnioty, które piszą pseudo poezję!!!!
Dziękuję Kaziu za ten tekst.
przysłano: 15 sierpnia 2020 (historia)

Inne teksty autora

Poranne wynaturzenia
Kazimierz Siłuch
Bezwiersz
Kazimierz Siłuch
spontan
Kazimierz Siłuch
Lista wdzięczności Quantum
Kazimierz Siłuch
Ogólnie
Kazimierz Siłuch
Z czego żyjesz?
Kazimierz Siłuch
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca