Literatura

paneptikum (wiersz)

Marzena

 

nie jestem kobietą

Bóg stworzył moje piersi

Chromosomy ukształtowały waginę.

Instynkt to dzieci, to dar

niezaprzeczalny

 

mogę być mężczyzną

ponad rasą, która określa drapieżne

cykady skupiające uwagę na wabieniu

samców

 

ty chcesz ust

szminki

a może chcesz siebie

 

bo przejrzysz się we mnie

wczorajszy, dzisiejszy

bo wierzysz w zmartwychwstanie

 

dziś nie masz nóg

jestem twoimi stopami

 

nad grobem stojąc

kim jestem

przerośniętą łodygą

 

we mnie jest bóg

pamięć i wojna

 

 

kim jesteś

 


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 16 sierpnia 2020, 08:14
"paneptikum" ......................................?
Marzena
Marzena 16 sierpnia 2020, 08:38
tak, tak ma zostać!
Marzena
Marzena 16 sierpnia 2020, 08:44
Bentham ma swoje panoptikum.
Moje jest inne. Pisząc to słowo nie miałam kiedyś pojęcia o jego pochodzeniu. Więc paneptikum jest moje.
przysłano: 16 sierpnia 2020 (historia)

Inne teksty autora

blaues Haus
Marzena
boża krówka
Marzena
irlandki
Marzena
jesiennie
Marzena
sen o niej
Marzena
Przebudzenie
Marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca