Literatura

Co to ja chciałem powiedzieć? (wiersz)

Kazimierz Siłuch

 

 

Pisanie

sprawia mi przyjemność.

 Może znajdę chociaż

 jedną osobę która

 mnie pocieszy.

 Tworzę z nadzieją że, ktoś mnie zrozumie,

 ktoś przeczyta

 i napiszę co o tym sądzi?

 Samotność i wyobcowanie

 skłania mnie do tego

A o czym chciałem powiedzieć?

 

 Jak osłodzić swoje życie? 

 

Już nic nie wiem.

 

 

 

 

 


słaby 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kazimierz Siłuch
Kazimierz Siłuch 26 sierpnia 2020, 15:42
"W niektórych przypadkach nie trzeba więc nawet znać tekstu, by określić go
jako „grafomański”, wystarczy do tego opinia na temat autora, wiedza
o opiniach innych czytelników oraz inne, bardziej nawet mgliste przesłanki z pogranicza ideologii i estetyki."

Nie mam się co przejmować zignoruję to to. Całkiem naukowe to opracowanie.
Podziwiam szczegółowość .
Wcześniej już pisałem zanim powstała ta publikacja.
Wyszły już dwa tomiki wierszy moich na papierze.
Niech sobie tam ktoś myśli co chce ja znam swoją wartość.
Jedynym sędzią sprawiedliwym jest Pan Bóg.
A skoro mi to jest potrzebne nawet jako terapia to i tak nie przestanę publikować.
Marzena 26 sierpnia 2020, 15:59
/wyobcowanie/
"jesteś tutaj nikim bo nie napisałaś ani jednego wiersza"

hm... a kim ty jesteś?!
zdjęcia brak, 13 komentarzy i żadnego wiersza
wolny elektron? ;-)) sama się zastanawiam dlaczego wkręcam się w dialogi z tobą
może samotny i szukasz szczęścia ;-))
Marzena 26 sierpnia 2020, 21:57
/No tak byle zdjęcie byle wierszydła i już jesteś kimś specjalist poet łałtorytet :)))/
Masz problem?
Zmień lekarza, a może pokaż swoje możliwości twórcze, no czekam ;-)
Mithril
Mithril 27 sierpnia 2020, 13:11
"Nie mam się co przejmować zignoruję to to. Całkiem naukowe to opracowanie.
Podziwiam szczegółowość .
Wcześniej już pisałem zanim powstała ta publikacja.
Wyszły już dwa tomiki wierszy moich na papierze.
Niech sobie tam ktoś myśli co chce ja znam swoją wartość.
Jedynym sędzią sprawiedliwym jest Pan Bóg.
A skoro mi to jest potrzebne nawet jako terapia to i tak nie przestanę publikować."

...nawet gdyby ta publikacja powstała wczoraj i tak jest o tobie i jeszcze paru "piórkach" na tym portalu i nie tylko na tym.

"Wyszły już dwa tomiki wierszy moich na papierze."

- pozostaje tylko ubolewać nad drzewami, które położyły swoje korony pod grafomańskie gnioty.

"A skoro mi to jest potrzebne nawet jako terapia [...]"

- a "pisanie', to żadna terapia, tylko dalsze pogrążanie się w iluzji.
Usunięto 2 komentarze
przysłano: 26 sierpnia 2020 (historia)

Inne teksty autora

Poranne wynaturzenia
Kazimierz Siłuch
Bezwiersz
Kazimierz Siłuch
spontan
Kazimierz Siłuch
Wena
Kazimierz Siłuch
Lista wdzięczności Quantum
Kazimierz Siłuch
Ogólnie
Kazimierz Siłuch
Z czego żyjesz?
Kazimierz Siłuch
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca