mam wódkę morelową
może napiszę coś
sensownego
mam morelowe mydło
obmywam twarz z codzienności
Przeszła noc bez snu, gorzka noc miłości.
Wstaje o brzasku od boku kochanka i schodzę
w ramiona Orfeusza
na rynku w Krakowie
zjedli gruzińską kolację
parząc usta pierogami
wysysali ostatnie
drgania letniego wieczoru
on stara się jej
nie zgubić, ona mruży oczy
wysila usta w uśmiechu
jeszcze pamięta
stała w słomkowym
kapeluszu
w greckiej knajpce Athina
różowe azalie
tworzyły baldachim przepuszczając niezręcznie
promienie
wstydziła się nadchodzących
możesz przyjść bladobłękitnym
świtem
rozłożyć na stole owoce
i karmić
Przeszła noc bez snu, gorzka noc miłości.
Wstaje o brzasku od boku kochanka i schodzę
Eurydyko, moja
pozwól mi dotknąć zimnej duszy
wylecz z kalectwa
Anna Świrszczyńska Kobieta o świcie
-
marzena
...a co w tym wierszu jest dobrego? :-)
·
Zgłoś
·
5 lat
-
Konrad Koper
O wszystkim- poza tym dobry...
·
Zgłoś
·
5 lat
-
zygzak
Maszyna za szybko działa, chciałem zaświecić cztery gwiazdki, a ledwo kliknąłem jedną i poszło samo. A to nieprawda, bo uważam wiersz za ciekawy. Dlaczego? O, to dla mnie trudne pytanie, nie jestem krytykiem. Wiersz albo mi się podoba, albo nie. Poza tym fajny cytat. Pozdrawiam.
·
Zgłoś
·
5 lat
-
marzena
Dziękuję Wam.
·
Zgłoś
·
5 lat
Usunięto 1 komentarzCzasem nie wiem, co napisać.
Pozdrawiam. :-)