lewiatan

marzena

palimy razem

ja i człowiek z brzuchem jak wieloryb
może ma w sobie akwarium
jego żona między koszykami wydaje dyspozycje
krzyczy
- znajdziesz nas?
on zaciąga się dymem
z papierosa
odpływa w lubieżną toń przeszłości
wraz ze swoim wielorybem
którego karmi
jedność z rodziną wyznacza granica

dwu i pół metrowy penis płetwala błękitnego
może oddychać
teraz

palimy razem
nie mogę oderwać oczu
od jego bębna
jakby cały świat
skurczył się, schował w trzewia

może jest malutki
cienki jak zapracowane
jelita zmęczone bezustannym trawieniem
codzienności

w końcowym efekcie
wszystko zamyka się i kończy erupcją

zakochałam się?
dziwne uczucie, skurcze
które nie chcą opuścić
mojego terrarium

 

 

 

marzena
marzena
Wiersz · 3 października 2020
anonim
marzena
https://www.facebook.com/selam.zaxo.7509/videos/826268561455600/?t=14

· Zgłoś · 5 lat
marzena
https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/71776972_524159918342653_7969997689645432832_o.jpg?_nc_cat=111&_nc_sid=ca434c&_nc_ohc=X-lG6XClLRMAX_oBmQT&_nc_oc=AQnd-_3_3m93PsQn186Jfhs6J2NzY8grzRJQqj8Mn2e0eVH7RuHQwzwXKkd0aBpYR1I&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=1d06051b9056c22911874f8fcbb9c36e&oe=5F9D39C9

· Zgłoś · 5 lat