Literatura

Smaki (wiersz)

Marzena

życie od kuchni, sos szafranowy

w miedzianym rondlu pobladł
poczuł twoje podniebienie,

podniebne języki ukąsiły mus napowietrzony

storczykiem wanilii i rozmarynem

połączone smaki dotykały
w czułych miejscach
krusząc miodową granolę
nie mogłeś zapomnieć
słodkiego umierania
którym nadziewałam każdą noc

odstępstwo pojawia się nagle,

rozpuszczasz rivanol
nie jesteś gotowa na kolejnych przydupasów
jeden z nich pokazuje obrączkę ale jeszcze
nie odchodzi od twojego ciała
jeszcze chce udowodnić
że nie należy do nikogo

okna w tamtym pokoju
zapamiętały stół
spolegliwa czujesz chłód ściany
szarpanie klamki

nikt cię nie szuka, wracasz do małej kuchni
do kapsułki

 


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 14 pazdziernika 2020, 10:57
Tym razem bez " ulubionych"- trafny pomysł. Dobrze wykonany !!
marzena 14 pazdziernika 2020, 15:22
Szczerze...
to ja sama nie rozumiem, co może podobać się w tym wierszu? :)
przysłano: 14 pazdziernika 2020 (historia)

Inne teksty autora

jaskółki c.d.
marzena
Jaskółki
marzena
– mein schatz
marzena
absurd nr jeden
marzena
refleksja
marzena
Hej
marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca