Literatura

nad tym dachem krążą wrony (wiersz)

Irena Świerżyńska

tak nie można sprzątać w domu

tak na niby  - pani

 

tylko wicher w głowie kręci

supły plecie tuż za rogiem

 

tak czekałam na ten czas

kiedy moje słońce wstanie

było ciepło i był luz i słyszałam też pukanie

szybkim rytmem serce biło trochę wyżej

ta melodia  - tuż nad główką

zawsze zbiera wszystkie smutki

 

chociaż małe  -  ale  czuje

chce tak bliskie poczuć dłonie

te - co tulą stopki bose

ciepło dzielą

niosą radość i spełnienie

 

tu - wir podrzucił swoje

 

moje słońce zgasło w lochu

tu jest zimno trzask i basta

i od progu wielkie oczy

 

komu będą biły dzwony  

kto przewróci tamte płoty

 

jaki czort podrzucił  sieci

komu będą krakać wrony

 

  21 grudzień 2018 r

 

 

 

 

 

 

 


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 24 pazdziernika 2020, 11:35
Błyskotliwy !!
przysłano: 24 pazdziernika 2020 (historia)

Inne teksty autora

kosz pełen ziarna
Irena Świerżyńska
druga strona lustra
Irena Świerżyńska
i susza pomaga
Irena Świerżyńska
jutro będzie gala
Irena Świerżyńska
z pokorą w tle
Irena Świerżyńska
powroty...
Irena Świerżyńska
wracamy do życia
Irena Świerżyńska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca