Literatura

Autokorekta wolnych rodników (wiersz)

Marzena

aniele boży stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój

stoi tak już pięćdziesiąt dwa lata, podziwiam go

że jeszcze nie kopnął mnie w dupę

wiolonczelista życia, dotyka napięte struny

ilekroć jesteś milimetr od spadającej lawiny błota

dostajesz rurkę, rureczkę z dopływem powietrza

 

aniele boży jesteś mój, jak wszystkie samobójstwa

zdrady i odstępstwa, jak modlitwy w ogrodzie

kiedy tylko chory jesion udawał, że słyszy

 

zrób tiramisu, krzyczały włoskie kobiety

zapatrzone w dojrzałe owoce kaki, w krzewy

rozmarynu i otwarte drzwi spiżarni, dokładały

drewna do pieca, jakby to mogło powstrzymać ich

mężów przed ściąganiem spodni na każdym zakręcie

 

bije dzwon we Frankfurcie
przywołuje niedzielne zbawienia poranka, on
jeszcze śpi, zapomniał wczorajsze grzechy i leniwie otwiera oczy

stawiasz gołe stopy na obcej trawie, chłoną
resztki złudzeń zaspanych owadów

listopadowe smugi chmur zabarwione zawstydzonym
słońcem, głaszczą piórami zagubione pszczoły

obudź się kochanie w Polsce
przyszedł kot i ociera sierść o nasze kostki
a gołąb patrzy, siedzi na parapecie okna, głodny jak my
kiedy nie znamy jutra, powietrze
otacza czoło chłodną drgawką, spadł drobny deszcz

na opuszczone powieki, powiedz dlaczego
jesienią nie mogę zasnąć
dlaczego sny biegają po suficie, rozjuszony
drewniany parkiet zakwitł puścił pędy na ściany
widzisz mnie
prawie nagą, rozpuszczoną
w pierwszym kubku brazylijskiej kawy

 

pij jeszcze jestem gorąca, jeszcze cukier

pachnie wyciśniętą trzciną zbieraną przez

stare kobiety w nowej gwinei

ale kto by o nich pamiętał


 

 


fatalny 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
9 listopada 2020, 19:12
Strasznie to infantylne
9 listopada 2020, 19:40
Marzeno nie bądź tępą piz...ą :)
9 listopada 2020, 19:44
Jestem jak predator przyciąga mnie "heat" :)
Z tym nudnym palantem co ciebie molestuje nie mam nic wspólnego ;)
9 listopada 2020, 19:51
A takich zjebów jak Mithril nie broń, ten człowiek to kretyn patentowany.
9 listopada 2020, 20:01
A słowa o polakach z ust mi wyjęłaś :)
Czytam smętne wypociny tego zwiędłego fiuta od róży, wyjątkowy kretyn.
Usunięto 11 komentarzy
przysłano: 8 listopada 2020 (historia)

Inne teksty autora

jaskółki c.d.
marzena
Jaskółki
marzena
– mein schatz
marzena
absurd nr jeden
marzena
refleksja
marzena
Hej
marzena
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca