Literatura

w nibylandii (wiersz)

Marzena

Słyszysz, coś chodzi po ścianie drapie w tynk

na zewnątrz stuka równo

 

to twoje myśli chcą cię przywitać

nie rozumiesz bo mówią w innym języku

 

wciąż krzyczą szanuj, szanuj ojca swego

i swoją matkę, buduj barykady, nieś sztandar

całuj stopy na krzyżu, a kiedy

znajdziesz wśród zgliszczy poziomkę

 

zastanawiasz się do kogo ona należy, bo twoje

chciejstwo wciąż rośnie

 

Madagaskar w płomieniach słońca

czerwonym palisandrem zabarwia jasne włosy

europejska lub chińska moda, zabawić się kosztem drwali

 

skrzypce nie będą pamiętać dlaczego znikło tysiące

świerszczy, świetlików zagubionych w spoconych dłoniach

 

nie wiem dlaczego nie mogę płakać przepraszać

napisać list do pierwszego lepszego boga, ci którym wydaję się

że polecieli nocą na księżyc

 

uratowali puszyste lisy z fermy, pierwszy raz w życiu

mogły pobiegać

 

zastanawiasz się do kogo one należą, bo twoje chciejstwo

wciąż rośnie

nigdy nie będziesz wolny

 

 


wyśmienity 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 12 listopada 2020, 14:01
...powinno być jeszcze jedenaste przykazanie: "czcij córkę swoją i syna swojego"


...szacunek dzieciom! Winien być zakorzeniony bez względu na jakiego bądź bożka.
nn 12 listopada 2020, 15:26
Doskonała myśl, szacunek dzieciom. Masz rację.
Dziękuję.
przysłano: 11 listopada 2020 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca