Literatura

Algorytm cykliczny (wiersz)

Marzena

problem jest niewidzialny mały chłopiec

z czapka niewidką pośród palm na piaskach

gorących, żrą jak bakterie mały brzuszek

nadmuchany mdłym powietrzem

 

mdli mnie od marcepana w czekoladzie

mówisz – jeść trzeba

 

Modlimy się mączką kukurydzianą,
orlimi piórami,
paczkami lekarstw,
spal trochę szałwii, pamiętaj, aby rozpoznać cztery kierunki,
gdy wschodzi słońce.

 

 

moja tolerancja rośnie ulegam zmniejszeniu
nie zjem dziesięciu marcepanowych batoników
obudziłam się o piątej rano

słucham o czym szepczą jabłka w kredensie
czuję skurcz suchych liści
- wiesz
codziennie jestem głodna dnia, który chce się popieścić
jakby chciał zapomnieć że wieczorem odejdzie


 

 


wyśmienity 3 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
nn 25 listopada 2020, 08:05
Rainy Dawn Ortiz /Więcej niż coś innego/
Konrad Koper 25 listopada 2020, 09:38
Wracałem - wzrusza !
nn 25 listopada 2020, 12:50
Dziękuję Wam. :-)
25 listopada 2020, 22:15
A tak serio tera to, starajmy się ograniczyć hejt na portalach poetyckich.
To apel do ciebie baranie !@\
nn 25 listopada 2020, 22:24
Masz rację. Sama dałam się wkręcić. Mnie już nic nie zdziwi. Muszę skasować te wulgarne komentarze. Chcę spokoju.
25 listopada 2020, 22:36
Cieszę się że doszliśmy do porozumienia
Usunięto 23 komentarze
przysłano: 25 listopada 2020 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca