Algorytm cykliczny

marzena

problem jest niewidzialny mały chłopiec

z czapka niewidką pośród palm na piaskach

gorących, żrą jak bakterie mały brzuszek

nadmuchany mdłym powietrzem

 

mdli mnie od marcepana w czekoladzie

mówisz – jeść trzeba

 

Modlimy się mączką kukurydzianą,
orlimi piórami,
paczkami lekarstw,
spal trochę szałwii, pamiętaj, aby rozpoznać cztery kierunki,
gdy wschodzi słońce.

 

 

moja tolerancja rośnie ulegam zmniejszeniu
nie zjem dziesięciu marcepanowych batoników
obudziłam się o piątej rano

słucham o czym szepczą jabłka w kredensie
czuję skurcz suchych liści
- wiesz
codziennie jestem głodna dnia, który chce się popieścić
jakby chciał zapomnieć że wieczorem odejdzie


 

 

marzena
marzena
Wiersz · 25 listopada 2020
anonim
marzena
Rainy Dawn Ortiz /Więcej niż coś innego/

· Zgłoś · 5 lat
marzena
http://pomagamywkenii.org.pl/624/artykul-w-miesieczniku-gazeta-rybnicka-30-marca-2020-r

· Zgłoś · 5 lat
Konrad Koper
Wracałem - wzrusza !

· Zgłoś · 5 lat
marzena
Dziękuję Wam. :-)

· Zgłoś · 5 lat
hydra
A tak serio tera to, starajmy się ograniczyć hejt na portalach poetyckich.
To apel do ciebie baranie !@\

· Zgłoś · 5 lat
marzena
Masz rację. Sama dałam się wkręcić. Mnie już nic nie zdziwi. Muszę skasować te wulgarne komentarze. Chcę spokoju.

· Zgłoś · 5 lat
hydra
Cieszę się że doszliśmy do porozumienia

· Zgłoś · 5 lat
Usunięto 23 komentarze