Literatura

Głupota w środku pandemii (wiersz)

Cytra

 

 
psują wszystko
zmieniają na opak
na maskach znak pioruna a powyżej
pustogłowie
ulicą spływają ścieki
z rozkładających się rozumów
płyną zagubione macice
tworząc zatory
 
wykrzykują protesty
wulgarne brzydkie słowa
nawet homoniewiadomi idą na wojenkę
a zatrzymane samochody
z niecierpliwości
podskakują z koła na koło
 
w świetle lamp
ściek ukazuje swój czerwony kolor
odbija się w nim kolorowa tęcza
a także przykre sceny z życia
przy spotkaniu z tarczą mundurowych
 
kiedyś ulica rozstąpi się i spiskowcy
stoczą się po ostrych pochyłościach
ale do końca będą głupi
do końca nikt nie policzy
ilu zarazili
ilu przez nich umarło
 
Wisło rzeko melancholii
mam nadzieję że utopisz kiedyś
czarne wieże pychy
rozpętane burze tęczę i gwiazdy
całe to zdziczałe miasto
niszczące wszystko co godne szacunku
 
wtedy prawda zejdzie po schylonych plecach
do źródła
na prawo

 


fatalny+ 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 17 grudnia 2020, 12:54
...arcypierdolenie
Cytra
Cytra 17 grudnia 2020, 14:45
Arcy... no, no Mith :)
marzena 17 grudnia 2020, 15:26
Żałosny, skrajny moherowy Digitalizm.
Mithril
Mithril 17 grudnia 2020, 18:22
...politykierujesz i za każdym razem jak gruchą w płot
Mnemo
Mnemo 19 grudnia 2020, 10:39
A tu się wzięło i zdefekowało.
Jednak bez warsztatu niektórych tematów lepiej unikać.
przysłano: 17 grudnia 2020 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca