Literatura

nie to podwórko (wiersz)

Irena Świerżyńska

cicho

puka bije

czasem szybki rytm wyskoczy

 

ktoś dorzucił sęk kosmaty

albo cichy szept do ucha  duch przynosi

czuje serce kruche

 

tu wyrzuci

tam pozbiera

kąty  grzeje

falą ciepła też odpłynie 

 

bywa  -  siły brak

 

jak odstawić

całe lata zbierał gruz tak jak wszyscy z tamtej fali

z przed pół wieku

wóz z drabiną pył i błoto 

oczy pełne łez

 

i masz być cicho

do roboty

 

a jak nie 

to - klucz i kraty

 

dziś  - nowa gra i świat dużych dzieci

teraz - dyrdymały  kocopoły  

 

i nie to podwórko

 

czas pokaże....

 


słaby+ 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 8 stycznia 2021 (historia)

Inne teksty autora

na tej sali orły grają...
Irena Świerżyńska
Ach - te usta tyle znaczą
Irena Świerżyńska
gdzie jest twoje...
Irena Świerżyńska
takie - tam...
Irena Świerżyńska
nić pajęcza zawsze pęka...
Irena Świerżyńska
najważniejsze...
Irena Świerżyńska
taki rynek duży...
Irena Świerżyńska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca