Żałość na śmierć króla-poety

Żałość na śmierć króla-poety

 

W grób dokuczliwy poległ głos poety,

Duchem zgrymaszony i kapryśny wielce,

Przykryty wiekiem kochanej kobiety,

Marudnie nużąc zatroskaniem serce.

 

Ciężka skarga, co on był, znając usta,

Nie jeden policzek z niej uderzony,

To panna święta zawsze i uczciwa,

Poetyką frazy przez nią urzeczony.

 

Strapiony do śmierci, delikatny, czuły,

A ty szczęsny grobie będziesz milczał w grzech,

Nadobnym lekkim poetyckim słowem,

Nędznym acz – i umęczonym troskom pieśń.

 

Kapryśny, marudny grób obolały,

Legliwy* sługa, rzedny** i wytrwały.

 

*od spolegliwy - 1. taki, na którym można polegać; pewny; 2. potocznie: taki, który łatwo ustępuje i podporządkowuje się innym

**od rzednąć - tracić gęstość, stawać się rzadkim.

 

12 kwietnia, 2018

Andrzej Feret

Andrzej Feret | Facebook

 

 

--------------------------------------------------

fotografia z Internetu Karol Bąk

Facebook

Sonety zostały napisane dla Boskiego Chóru.

 

 

andrzej_feret
andrzej_feret
Wiersz · 23 maja 2021