Literatura

Oj - ta matka (wiersz)

Irena Świerżyńska

Oj - to czoło pomarszczone

ciągle myśli - czemu  - tak

czas rozjaśnia srebrem skronie

dusza wznosi marzeń lot

 

cisza spokój dłonie gładzi

tu przytuli tam pomoże

noc ułoży plany w głowie 

ranek zapał pędzi w drogę.

 

Jeszcze drepcze chatę budzi

szczęścia szuka radość dzieli

jeszcze myśli  -  tyle tego

gdzie odnajdę świat dobroci.

 

Tamte czasy - twoja bieda

ciągle blisko kwitły skały

sama w bólu czy tęsknocie

duch malował szaty złote.

 

Po  - co komu tamte loty

a  - no  - przecież  -   jest i czeka

daj i ogrzej talerz cały  -  ono, ono

ty  - do boku.

 

Trzeba gładzić pąki młode

one nową siłę niosą

aby owoc śmigał pełnią

musi poznać wczesną rosę

 

płyń do przodu szukaj wiary 

nie zatrzymasz wielkiej fali

strumyk zwolni zmyje kamyk

i przytuli korzeń stary.

 

Radość w sercu zbierze plony

ciepłe słowo strąci pył

dobra dusza muśnie kwiatem

uśmiech został 

zawsze  -  był

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 15 sierpnia 2021 (historia)

Inne teksty autora

Życzenie...
Irena Świerżyńska
Czy chcesz...
Irena Świerżyńska
Kolorowo...
Irena Świerżyńska
Kiedyś będą kwiaty...
Irena Świerżyńska
Nauczanie...
Irena Świerżyńska
Tu akt pierwszy...
Irena Świerżyńska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca