Literatura

Dolina Prosny (wiersz)

Markus

Dolina Prosny, na wzgórzu szkoła
Tu lata dziecięce spędzałem
I nie chce się wierzyć, że lat aż tyle
A Prosna wciąż płynie leniwie.


A nad brzegami wysokie drzewa
Olchy,  leszczyny, wierzby, topole
Usiądźmy na chwile we dwoje
Dotknijmy wspomnienia radosne.


I nic nam na teraz nie trzeba
Bo chwilą żyjemy na przekór
Tym wszystkim niełatwym problemom.
Z kolegą tu byłem jakby przedwczoraj

I słyszę,  jak wtedy, jego westchnienia.


I ważka niebieska usiadła opodal
I plusk wody obwieścił małe okonie
Pan rybak wędkę chwycił w swe dłonie
Nie ważne czy złowił, raczej myśli moje przywołał.


I dzieci pobiegły na przełaj do drogi
Jakby na chwile wróciły do wczoraj
I szkoda, że czas tak popędził jak konie
Nie bacząc na nasze siwe już skronie.


I były w mym serce przedziwne słowa
Chwyciłem je mocno całością swych myśli
Bo wiem już na pewno, że wkrótce się spełnią
I obraz ten stanie się rzeczywisty.


Gdy czas się zatrzyma na rajskiej odnowie
A moje usta powiedzą z powrotem
Hej Mamo, hej Tato, hej Krzysiu, hej Wiesiu
Za życie nowe  - dziękujmy Jehowie.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 13 czerwca 2022 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca