Literatura

Czerwone w czerni (wiersz)

Irena Świerżyńska

Widziałaś horyzont daleki

duch pola pszenicą szumiący

w sercu płatków bez liku

życie spokojem pachnące

 

Wczesnym rankiem zadyma przyszła

hardej duszy  - już nic nie zatrzyma

zieje ogniem i grozę rozpyla.

 

Porywa  -  przerywa i depcze

godność  odbiera 

pani przy kuchni  - dziewczęciu w ogrodzie

 

pulsuje natura  rogata

chora

krople byczkiem podszyte wyrzuca

brudne czerwone i czarne

 

i nic  nie zmyje

zostawi

 

plamy i gorycz - na zawsze....

 

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 24 pazdziernika 2022 (historia)

Inne teksty autora

na tej sali orły grają...
Irena Świerżyńska
Ach - te usta tyle znaczą
Irena Świerżyńska
gdzie jest twoje...
Irena Świerżyńska
takie - tam...
Irena Świerżyńska
nić pajęcza zawsze pęka...
Irena Świerżyńska
najważniejsze...
Irena Świerżyńska
taki rynek duży...
Irena Świerżyńska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca