Literatura

Jakże pisać o Wołyniu… (wiersz)

Kamil Olszówka

     Zapragnąłem chłodnym wieczorem letnim,

O dalekim Wołyniu choćby parę zdań skreślić,

By oddać hołd tamtym czasom minionym,

Pociągnięciami pióra zrazu nieśmiałymi...

 

I o tamtej dalekiej kresowej ziemi,

Utkanej przez lata bezcennymi wspomnieniami,

Wielopokoleniowych polskich rodzin,

Napisać poruszający wyobraźnię tekst rzewny...

 

Lecz jakże pisać o Wołyniu…

Bez przeszywającego nocne niebo krzyku!

Niosącego skarg tysiące przed oblicza Aniołów,

Milczących obserwatorów biegu ludzkości dziejów,

 

Niekiedy smutnych i posępnych,

Widząc niezliczone zbrojne konflikty,

Niekiedy do głębi swego istnienia poruszonych,

Straszliwymi rozmiarami czystek etnicznych…

 

Zamierzyłem tamte kresowe obrazy,

Odmalować nieśmiało piórem poety,

W pożółkłe karty źródeł drukowanych,

Zanurzając sieci poetyckiej wyobraźni,

 

By tamtej kresowej międzyludzkiej serdeczności,

Oddać swymi słowami uniżone pokłony,

Zadumawszy się pośród refleksji wieczornych,

Nad czasu upływem bezlitosnym…

 

Lecz jakże pisać o Wołyniu…

Bez przygniatającego duszę niewysłowionego smutku!

Cięższego od tysięcy nieociosanych głazów,

Rzuconych na szalę historycznych osądów,

 

Symbolizujących tamte straszliwe winy,

Wobec bezbronnych istnień ludzkich,

Tak podobnych do biblijnych kamieni młyńskich,

U szyi zakłamujących historię niewidzialną ręką podwieszonych…

 

I pragnąłem wciąż o dalekim Wołyniu,

Pisać tysiące poruszających słów,

Zapisując nimi strony kolejnych zeszytów,

Czekających na przedwojennym drewnianym stoliku,

 

By wieczornego wiatru powiew,

Przeniósł w tamte czasy mą wyobraźnię,

Bym z każdym jednym pióra pociągnięciem,

Zatapiał się w tamte dziesięciolecia minione…

 

Lecz jakże pisać o Wołyniu…

Bez tysięcy gorzkich więznących w gardle słów,

O bestialstwie  tamtych barbarzyńskich czynów,

Niemożliwych do zobrazowania czernią atramentu,

 

O tamtych bezbronnych ofiar bólu,

Nie do opisania przez setki wspomnień tomów,

Bolesnych w okolicy serca ukłuć,

Na samo wspomnienie tamtego koszmaru…

 

- Wiersz napisany dla uczczenia osiemdziesiątej rocznicy ludobójstwa na Wołyniu.

 


fatalny 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 12 lipca 2023 (historia)

Inne teksty autora

Dzieciństwo z Atari
Kamil Olszówka
Pewna planeta
Kamil Olszówka
Baranek bez skazy…
Kamil Olszówka
Do mrocznych kart historii
Kamil Olszówka
Do mrocznych kart historii
Kamil Olszówka
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca