Literatura

Przeprawa (wiersz)

dafne


 

las tropikalny -

w gęstwinie  plątanina zbłąkanych godzin 
tu i ówdzie strużki 
jak naciek ze skalnych źródeł


trudno oddychać 
niebo daleko cóż mi po nim skoro zabrano 
czas - wpadam w (jego) rozpadliny 
gorączkowo się gramoląc 

 

wszechobecny zapach cytrusów 
i szemranie krwi w uszach 
korony drzew toną w oparach 
z czajnika 

 

na parapecie książka o „Agryppie” 
taktownie się godzi na rozbrat


dobry+ 6 głosów
przysłano: 27 lutego 2024 (historia)

Inne teksty autora

LIMERYK
dafne
LIMERYK
dafne
LIMERYK
dafne
Limeryk
dafne
Limeryk
dafne
LIMERYK
dafne
LIMERYK
dafne
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca