Literatura

bezpłodna miłość (wiersz)

LydiaDel

 

 

bez zaproszenia wkroczyłeś 

w moje życie

rozkochując mnie 

do szaleństwa

 

odszedłeś nagle 

 

lecząc moje rany

przygotowywałam się 

do walki

podjazdowej

 

własnoręcznie zarzuciłam

sidła

by cię omotać

wiosenną miłością 

 

naśladując śpiew słowika

słałam ci płomienne psalmy

 

na nic 

 

w głębi twych oczu 

widziałam smętną nić 

tęsknoty 

 

wtedy zrozumiałam

myślami byłeś przy niej

 

moim sercem zawładnęły

podziemne demony

pożerając doczesność

 

niszczycielską mocą zatruły

ostatnie krople uczuć

 

na polu kurhanowym

pogrzebałam mój ból 

 

twoją miłość skazałam 

na wieczne tortury

 - za marnotrawstwo 


słaby– 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 21 marca 2024 (historia)

Inne teksty autora

bezsenność
LydiaDel
Czas
LydiaDel
Świata bieg
LydiaDel
Na zdrowie
LydiaDel
Za późno
LydiaDel
Smutne słońce
LydiaDel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca