Literatura

Marzanna (wiersz)

Jakub Adamek

Zegar wyszumił godzinę napiętnioną,

Ustały oddechy, spoczęło twe życie,

Marzanny potop szumiał obfitą krwią,

Kąty pustkami ustąpienia twego zszyte.

 

Oh, Marzanno! Ty palcem śmierci

Wydzierasz dusz i serc bratnich orszaki,

Ty w czernistej sukni poczyniasz wyprawy,

A twym upodobaniom nawet dzieci i starcy!

 

Jak grom nieba, stąpiłaś w progi tej kuchni,

I machnięciem ręki, jak król przeszłej czeladzi,

Rozkaz wydałaś, polawszy się krwi smugi,

Mej babci życie ubyło, niemiara smutków biesiady.

 

 


wyśmienity 2 głosy
2 osoby ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 16 kwietnia 2024 (historia)

Inne teksty autora

Fragment Tomiku Poezji
Jakub Adamek
Solipsyzm
Jakub Adamek
Samotność
Jakub Adamek
Bogactwo
Jakub Adamek
Cienie ściany
Jakub Adamek
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca