Literatura

sentymentalizm (wiersz)

Szluger

z cyklu:"Wnętrza"
na ścianach
oddychają
obrazy
z roztartych miękkich cieni
tu fiolet tu amarant tu blady błękit
nasycone oliwką

mają plecy wzmocnione
brązową tekturą
dłonie i stopy
muśnięte werniksem o zapachu lasu
żywica w ranach
kiśnie
pot nie spływa z czoła

szkicowane pośpiesznie
niepewną ręką
smakują przydymionym jabłkiem
wiśniową nalewką
na spirytusie
i zeschłym bzem

zarumienione
sztychy pensjonarek
w pożółkłych halkach
dłonie zamglone węglem
skreśliły
im z ud niewinność

słaby+ 13 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Brodacz 6 kwietnia 2002, 02:16
atmosfera tego wiersza jest dla mnie zbyt duszna, po jego przeczytaniu czułem sie jakbym wysiadał z samochodu, odnosze wrażenie jakby na początku podmiot liryczny bronił się przed atmosferą wnętrza, a potem przechodzi do opisu tego co widzi, można więc wnioskować że sie z nią oswoił, ale tego procesu oswojenia nie ma już zilustrowanego, są tylko jego estetyczne konsekwencje i tu widze pękniecie jakby ktoś zaczął pisać jakiś dziwny wiersz a potem dokleił do niego inny zupełnie normalny choć na ten sam temat
Bartek 13 kwietnia 2002, 15:04
mi się podoba klimat, oddziaływuje na zmysły, jednak wydaje mi się on obrazem o obrazach. Może się mylę i coś przeoczyłem
AandT 13 kwietnia 2002, 20:32
to jest bardzo dobry wiersz i trudny w odbiorze a chodzi w nim o cos znacznie wiecej niz tylko obrazy o obrazach.
Bardzo mi sie podoba, bardzo literacki i bardzo dobry warsztatowo. Ostatni wers mowi wszystko - nie wiem jak nie mozna rozumiec o czym to jest. Brodacz, przepraszam, nic osobistego, ale ZUPELNIE nie zgadzam sie z twoim komentarzem - czy nie dostrzegasz ze te "obrazy" to zycie tych "pensjonarek"?
jak wiele kazdy z nas moze w nich odnalezc z samego siebie.
Tyle ukrytych emocji - to ogromna umiejetnosc pisac o waznych rzeczach, uczuciach w ten sposob, caly wiersz jest dla mnie jedna metafora i nawet mnie wzrusza - zasmuca.
kx 14 kwietnia 2002, 01:19
Ładne kolory. Ten kawałek je wytwarza, widzi sie czytając i za to uznanie sie należy. I za puentę tyż, bo "zamglenie węglem" jakims dziwnym trafem wydaje mi się o niebo lepszą metaforą niż wszelkie "otchłanie mej duszy" od których w pewnych wyrobach wierszopodobnych się roi. I punkty też na atmosferę, która tak przydusiła Brodacza (ale nie ze wzgledu na Brodacza, on dobrze pisze; tą atmosferą całkiem przyjemnie mi się oddycha).
dante 14 kwietnia 2002, 20:36
Baudelaire'owski obraz z mniej znanych Jego pierwszych wierszy mi zaćmił oczko pozytywnie.Wartościowy wiersz.
Tabu 20 kwietnia 2002, 20:16
Nie zgadzam się z opinią, iż atmosfera tego wiersza jest duszna... ma swój klimat, jak dla mnie bardzo wyraźny i faktycznie "sentymentalny". Ogólne wrażenie znakomite.
w potrzebie
w potrzebie 23 maja 2004, 13:28
ja nie chce jakiegos tam wiersza tylko co to jest sentymentalizm i jego przedstawicieli i ich wiersze czy obrazy.
przysłano: 13 kwietnia 2002

Inne teksty autora

Magnolie
envagorien
drobne fałszerstwa
envagorien
*
getsemani
dual
getsemani
kasztany
getsemani
paw
getsemani
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca