Literatura

bezsenność (wiersz)

LydiaDel

 

bezsenność 

 

ciemne chmury zasłoniły 

słońca blask 

deszczem płacze zasmucony 

cały świat

obfitością kropli spływa 

gorzka łza 

ranny promyk muska czule 

moją twarz

 

nie chcę widzieć rannych cieni

jeszcze nie

ta codzienna szarość chłodem 

smutkiem tchnie

a z tych naszych schadzek słodkich

w blasku gwiazd

został tylko posmak gorzki

serca żal

 

nie otworzę smutnych oczu 

w brzasku zórz 

będę marzyć błądząc ścieżką  

nocnych snów

tam samotna zagubiona 

spotkam cię 

i z westchnieniem w twych ramionach 

znajdę sen

 


wyśmienity 2 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 17 czerwca 2024 (historia)

Inne teksty autora

Wartość słowa
LydiaDel
Bez słów
LydiaDel
Sens życia
LydiaDel
Nie szukaj mnie
LydiaDel
cisza
LydiaDel
Czas
LydiaDel
Świata bieg
LydiaDel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca