Jednostronna przyjaźń (wiersz)

doris

Jednostronne poświęcenie w związku między dwoma osobami zwanym już chyba z przyzwyczajenia "przyjaźnią". I ta widocznie kruszeje tak zwyczajnie, jeśli tylko jednej z osób zależy i nie chce ranić gestami, a co dopiero słowami prawdy.
jestem jak róża z wyskubanymi kolcami
narażająca bezwiednie swe płatki
na bolesne wyrywanie i miatanie nimi
jak miatałaś innymi
jak wyrzucałaś piękne słowa
jak moje mieszałaś z błotem
nadstawiam policzka i ulegam
bo ja nie chcę mieć ostrych kolców
bo ja nie chcę ranić
bo to Ty otaczasz mnie cierniowym murem
i nawet nie staram się przezeń przedrzeć
szepnąć słowa krytyki
bo znów wyśmiejesz moją moralność
znów zdziwią Cię te zasady
spluniesz jak zwykle na moją wiarę
w istnienie miłości
w istnienie przyjaźni
w niezahwianie ideałów

moje kolce to spokój i opanowanie
to tolerancja i brak wyrzutów
to za Tobą podążanie
naprawianie błędów

może kiedyś zdołam Cię nauczyć
wrażliwości mej istnienia
którą tak bardzo szarpiesz i z której szydzisz

może nie zdziwisz się kiedy milczę
nie chcąc ranić prawdą
co do miernoty Twego poświęcenia

dobry 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
841 wyświetleń
przysłano: 9 kwietnia 2000

doris

36
47 tekstów
Czasem jestem sama dla siebie obcym czlowiekiem...wtedy budze sie ten zawsze jedyny raz o wschodzie i odkrywam, ze istnieje we mnie moje wlasne "ja", ktore pomimo wszystko pozostaje niezmienne, tzn. moje zasady i moralnosc pozostaja - a to juz wygrana.…

Inne teksty autora

Żyć bez duszy.

doris, opowiadanie

***

doris, wiersz

***

doris, wiersz

[W popiole myśli...]

Doris, wiersz

Świat misiów

Doris, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło