Walka (wiersz)

onia

Opadam na szkrzydła anioła
Pod płaszczem cimności
On mieczem mnie zabija
Rozmawiam z boiginią miłości
Pod maską z kolców zbudowaną
Chowam uczucia i myśli

Opadam na skrzydła diabła
On cieszy się z mojego nadejścia
Zaprasza mnie do stołu
I wyciaga ze mnie serce
Upadam na szklana tafle
Rozlewam się w mece

Opadam na skrzydła matki
Łzami wyrażam uczucia
Biegnę przez pola mojej wyobraźni
Do matki by ucałować ją w rekę
Podnoszę głowę i na ustach
Mam krew...

Opadam na skrzydła ludzkości
Budzę się ze snów kolorowych
W wyobrażni mej mam obraz
Rozlewania się w męce
Światła......
On światłem mnie zabija...

słaby 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
437 wyświetleń
przysłano: 25 kwietnia 2000

onia

38
5 tekstów

Inne teksty autora

Wiatr

onia, wiersz

My

onia, wiersz

Mur

onia, wiersz

Ja

onia, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło