ogród (wiersz)

irisHma

Po ogrodzie biegają koty...
Dzikie koty o ostrych źrenicach

I drzewa
Blade
O pożółkłych już skórach
Opadają w dół
Jak samobójcy...

Spływa po mnie
Wciąż gęściej się sączy
Dym palonych wspomnień

I krew zastygła
Zapisana śmiercią
Wnika do wnętrza
Mojej świadomości

Noc jest miękka
Znowu się rodzi
Na horyzoncie nieba
W swym ciemnym
Przeklętym kręgu

Przemienia twarz
Jaśnieje obliczem
Noży nade mną

Kolejny szelest kociego ciała
Burzy misterną plecionkę igieł



niczego sobie 16 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
kasumisakura-ka-na 20 czerwca 2002, 16:46
jak dla mnie "wyśmienity"- to za te ostre źrenice. zapewne sie nie znam... przynosi mi na myśl Oświęcim i szpital, przepraszam....
zapominajka
zapominajka 20 czerwca 2002, 22:35
no,no,no gratuluję... jak dla mnie także wyśmienity... jak wszystkie, martusiu :))
ktosktokocha 15 marca 2003, 16:26
hmm text jest ciekawy ma w sobie tajemnice uwarzm ze jest przemyslany doskonale przelane uczucia na papier jest delikatny a zarazem ploszacy podoba mi sie
474 wyświetlenia
przysłano: 18 czerwca 2002

irisHma

6 tekstów 69 komentarzy
lubię przesypywać w dłoni ciepły piasek

Inne teksty autora

Zza firanki

irisHma, wiersz

Bezszelestnie

irisHma, wiersz

Zima

irisHma, wiersz

JAbłko

irisHma, wiersz

?

irisHma, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło