spacer (wiersz)

jon pes

Chodzę po pustych
ulicach
wśród pustych ludzi

węże moich rąk
kuszą ponętne Ewy
kolorowych okładek

Eden słońca parzy pysk
rozogniony młodzieńczością

Wielki trójkątny wulkan
wypluwa z siebie gorący śluz oczu
by monotonią widzenia
zniszczyć ogród mej duszy

sumienie umarło w 36 stopniach
na gałęziach żył
brązowieje nadgryzione jabłko księżyca

niczego sobie+ 13 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Jenny 10 lipca 2002, 08:58
Ciekawe odniesiania, choć trzeci wers od końca trochę się rozbiega z resztą. Ale brawo!!!
Bartek 10 lipca 2002, 23:40
Bartek powraca na krótko! Jak dla mnie jon jak zawsze dobre, a ostatni wers jest mistrzowski!
dzarro 11 lipca 2002, 13:15
szczególnie powalające są metafory "węże moch rąk" i "Eden słońca"
Yalali 16 lipca 2002, 17:06
przeciętny? dajcie mi poczytać równie przeciętny tekst na wywrocie...
AandT 17 lipca 2002, 05:33
Tekst bardzo dobry, pewni autorzy reprezentuja poziom ponizej ktorego zazwyczaj nie schodza.
Nie zachwyca mnie wielki wulkan wypluwajacy goracy sluz oczu ale to drobiazg. Tekst nie w moim stylu ale to nie oznacza ze nie dstrzegam dojrzalosci w poslugiwaniu sie slowem. Oceniony na "przecietny".
hmm, widac ci ktorzy potrafia czytac sa na wakacjach i wywroty nie odwiedzaja.
irisHma 3 sierpnia 2002, 20:52
Inny. Ciekawy. Dał do myślenia i do odczuwania. To drugie, jeśli o mnie chodzi, w przypadku wiersza jest najistotniejsze.
irisHma 3 sierpnia 2002, 20:56
Acha, zapomniałam dodać- odnośnie ostatniego zdania pojawiającego się w komentarzu aandt- kiedy ostatni raz sprawdzałam wywrotę ( a raczej ocenę wierszy) to najlepszą notą było "niczego sobie"...Może i zdarzają się mniej lub bardziej udane utwory, ale bez przesady. jęsli ktoś pewnych rzeczy nie rozumie, niech nie leczy własnych kompleksów intelektualnych (bądź duchowo-emocjonalnych) zaniżaniem ocen.
ale jest to moja, czysto subiektywna , ocena.
633 wyświetlenia
przysłano: 10 lipca 2002

jon pes

35
10 tekstów 68 komentarzy
jestem bo się odróżniam;-)

Inne teksty autora

Anioł

William Blake, wiersz klasyka

pytanie dobroci

jon pes, wiersz

późne wyznanie Odyseja

jon pes, wiersz

nirvana

jon pes, wiersz

Symfonia fatamorgany

jon pes, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło