NA OCZY KRÓLEWNY ANGIELSKIEJ (wiersz klasyka)

Daniel Naborowski

Twe oczy, skąd Kupido na wsze ziemskie kraje,
Córo możnego króla, harde prawa daje,
Nie oczy, lecz pochodnie dwie nielitościwe,
Które palą na popiół serca nieszczęśliwe.
Nie pochodnie, lecz gwiazdy, których jasne zorze
Błagają nagłym wiatrem rozgniewane morze.
Nie gwiazdy, ale słońca pałające różno,
Których blask śmiertelnemu oku pojąć próżno.
Nie słońca, ale nieba, bo swój obrót mają
I swoją śliczną barwą niebu wprzód nie dają.
Nie nieba, ale dziwnej mocy są bogowie,
Przed którymi padają ziemscy monarchowie.
Nie bogowie też zgoła, bo azaż bogowie
Pastwią się tak nad sercy ludzkimi surowie?
Nie nieba: niebo torem jednostajnym chodzi;
Nie słońca: słońce jedno wschodzi i zachodzi;
Nie gwiazdy, bo te tylko w ciemności panują;
Nie pochodnie, bo lada wiatrom te hołdują.
Lecz się wszytko zamyka w jednym oka słowie:
Pochodnie, gwiazdy, słońca, nieba i bogowie.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Aleksander Pelc
Aleksander Pelc 21 marca 2008, 21:28
To teraz dla kontrastu. Co byście wiedzieli, że Naborowski pięknie też o kobietach pisać potrafił. I TO JAK!!! Pozdrawiam :-))))
Zły Miś
Zły Miś 21 marca 2008, 22:43
kontrast zawsze potrzebny. Ja jednak czekam na coś Twojego.
Anku
Anku 22 grudnia 2016, 17:02
Lubie to and i love matma
4 274 wyświetlenia
przysłano: 21 marca 2008 (historia)

Daniel Naborowski

Inne teksty autora

Do złej baby

Daniel Naborowski, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło