Pejzaże kolejowe (wiersz klasyka)

Herbert Zbigniew


Na żelaznych gałęziach dojrzewają czerwone i zielone owoce sygnałów.
Są tu takie ciche perony z wiszącymi w skrzynkach miniaturowymi
ogrodami Semiramidy.
Ale na nic nasturcje i zabłąkana pszczoła. Kiedy okrągła gilotyna minut
wskaże 1231, połknie to wszystko czarny potwór, który zbliża się
właśnie w syku białych atmosfer.





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
455 wyświetleń
przysłano: 4 czerwca 2009

Herbert Zbigniew

Inne teksty autora

Kołatka

Herbert Zbigniew, wiersz klasyka

Pan od przyrody

Herbert Zbigniew, wiersz klasyka

Pudełko zwane wyobraźnią

Herbert Zbigniew, wiersz klasyka

Przesłanie Pana Cogito

Herbert Zbigniew, wiersz klasyka

Dziadek

Herbert Zbigniew, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło