Literatura

Ciepły deszcz (wiersz klasyka)

Zagajewski Adam


Wieczorem, w obcym mieście, szedłem
ulicą, która nie miała imienia.
Coraz głębiej zanurzałem się w obcość,
w gęstą wiosnę, po stopniach kamiennych.

Padał ciepły deszcz i ptaki śpiewały
cicho; czułość była w ich głosach dalekich.
Syreny statków płakały w porcie,
żegnając się z ziemią znajomą.

W otwartych szeroko oknach kamienic
stały postaci ze snów moich i twoich,
i wiedziałem, że idę w przyszłość, w epokę
minioną, jak pielgrzym do Rzymu.





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Seweryn
Seweryn 9 lutego 2019, 01:25
Czytam w 2019. Przypadkiem taka perełka.
przysłano: 4 czerwca 2009

Zagajewski Adam

Inne teksty autora

Czy chcesz płakać
Zagajewski Adam
Dla ciebie
Zagajewski Adam
Brama
Zagajewski Adam
Sklepy mięsne
Zagajewski Adam
Cisza
Zagajewski Adam
Wspomnienia
Zagajewski Adam
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca