Literatura

Wiersz księżycowy (wiersz klasyka)

Bolesław Leśmian

 

 

W księżycowy wniknąć chłód,

Wejść w to srebro na wskroś złote,

W niezawiły śmierci cud

I w zawiłą beztęsknotę!

 

Był tam niegdyś czar i śmiech,

Tłumy bogów w snów obłędzie —

Było dwóch i było trzech —

Lecz żadnego już nie będzie!

 

Został po nich — rozpęd wzwyż,

I ta oddal bez przyczyny,

I ten złoty nadmiar cisz —

I te srebrne szumowiny...

 

Tam bym ciebie spotkać chciał!

Tam się przyjrzeć twemu licu!

Właśnie dwojga naszych ciał

Brak mi teraz na księżycu!

 

Noc oddycha naszą krwią,

Krew podziemną płynie miedzą...

Nasze ciała teraz śpią —

Nasze ciała nic nie wiedzą...


wyśmienity 1 głos
2 osoby ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Natalia Kopyś
Natalia Kopyś 11 pazdziernika 2017, 15:24
trochę się nie rymuje
jhcfgvcf
jhcfgvcf 21 marca 2018, 21:11
nic
Anet
Anet 23 maja 2019, 12:47
Ciary
przysłano: 5 marca 2013 (historia)

Bolesław Leśmian

Inne teksty autora

W malinowym chruśniaku
Bolesław Leśmian
Szewczyk
Bolesław Leśmian
W zakątku cmentarza
Bolesław Leśmian
Dwoje ludzieńków
Bolesław Leśmian
[Ja tu stoję za drzwiami...]
Bolesław Leśmian
Żołnierz
Bolesław Leśmian
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca