[Spośród świeżych przemilczeń...] (wiersz klasyka)

Witold Dąbrowski

 

Spośród świeżych przemilczeń, dawnych rekwizytów,

spomiędzy rozczarowań i wymarłych mitów,

spośród wielkich batalii, klęsk naszych niewielkich

i zwycięstw, hucznych takich jak małe muszelki,

między wczoraj a jutrem, między snem a jawą,

poprzez wczesnego świtu świeżość wilgotnawą

wychodzimy ma małą, jakże wietrzną plażę,

jest wrzesień lub październik, niczym kalendarze

szeleszczą spadające z olch i buków liście

i za ręce trzymamy się, bo oczywiście

jesteśmy zakochani, w sobie i w jesieni,

i późna jarzębina obok się czerwieni,

i osiemnastowiecznym imieniem Justyna

świat zmęczony zamyka się i znów zaczyna.


wyśmienity 2 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
1 316 wyświetleń
przysłano: 30 marca 2013 (historia)

Witold Dąbrowski

Inne teksty autora

[Którędy poszedł ogień...]

Witold Dąbrowski, wiersz klasyka

[Noce wysokopienne...]

Witold Dąbrowski, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło