Z pokładu Marguerity (wiersz klasyka)

Cyprian Kamil Norwid

 

 

Cokolwiek słońca w żaglach się prześwieca,
Omuska maszty lub na fale spryska:
Mgły nikną niby zasłona kobieca,
Obłoki widać za nią jak zwaliska!

"Czemu zwaliska? i czemu zasłona?
Czemu niewieścia?..." - krytyk niech już pyta,
I niech oskarżą muzę, ze zmącona
W harmonii pojęć swoich ta kobieta -

Ja - nie wiem... widzę i rzecz kreślę smutno,
Jakbym był jednym z ciągnących żurawi,
Co cień swój wiodą przez masztowe płótno,
Nie myśląc, czy stąd obraz się zostawi!...

Ja nie wiem... końca, nigdy nie wiem może,
lecz...
(tu mi przerwał sternik)
... szczęść wam, Boże...


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
769 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Cyprian Kamil Norwid

Inne teksty autora

MAŁE DZIECI

Cyprian Kamil Norwid, wiersz klasyka

Bliscy

Cyprian Kamil Norwid, wiersz klasyka

Po to właśnie

Cyprian Kamil Norwid, wiersz klasyka

*** (Co? Jej powiedzieć...)

Cyprian Kamil Norwid, wiersz klasyka

*** (Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie...)

Cyprian Kamil Norwid, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło