Literatura

Pieśń: Czułość (wiersz klasyka)

Edward Stachura

Ty sie nazywać tak miękko jak orzech
ciebie wymówić niekiedy
przez usta i zęby
nie można

A zawsze myślałem i wierzę
smukłość ode mnie poczatek
szyja - tulipan i piękni złodzieje
ode mnie

Ty się chyba w smuklejszych naczyniach
narodzić a teraz zamykasz
i jeszcze każesz z mojej włóczęgi
złote złoto


*
Modliłem się nigdy a jeśli to czysto
dla samej magii do siebie samego
nigdy o chleb ni o daktyle lub mleko

Po mojej stronie nie było nic prócz fatum
a ksiażę ten rzymski nie tyle co hojny
nazywał mnie - Piękna Egzystencja

słaby 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Edward Stachura

Inne teksty autora

Czy warto
Edward Stachura
Jak
Edward Stachura
Biała Lokomotywa
Edward Stachura
Niebo to jednak studnia
Edward Stachura
Pieśń na wyjscie
Edward Stachura
My to nie wiem co chcemy
Edward Stachura
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca