Literatura

Urodziny (wiersz klasyka)

Edward Stachura

Dzisiaj są moje urodziny,

Które obchodzę bez rodziny

Daleko, wysoko, wśród manowców,

W pokoiku na wieży hangaru dla szybowców.



Zupełnie tu nieźle jest mi,

Organki mi służą do gry.



Na twarzy obeschły jeż łzy,

Już warg nie zagryzam do krwi.



Niech żyje ziemia!

Niech żyje niebo!

I ty, co rodzisz się, żyj!



Niech żyje ziemia!

Niech żyje niebo!

I ty - pomiędzy tym - żyj!



Jutro raniutko jak ten szczygieł

Wstanę, umyję się, zagwiżdżę,

I zejdę w doliny zaludnione

Roboty poszukać i cichej narzeczonej.



Jak los będę pukać do drzwi,

Aż wreszcie otworzysz mi ty.



I powiesz: Miły mój, witaj mi,

Tęskniłam tysiąc nocy i dni!



Niech żyje ziemia!

Niech żyje niebo!

I ty, co tęsknisz, żyj!



Niech żyje ziemia!

Niech żyje niebo!

Będziemy razem żyć!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Edward Stachura

Inne teksty autora

Czy warto
Edward Stachura
Jak
Edward Stachura
Biała Lokomotywa
Edward Stachura
Niebo to jednak studnia
Edward Stachura
Pieśń na wyjscie
Edward Stachura
My to nie wiem co chcemy
Edward Stachura
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca