Do czytelnika

Jan Andrzej Morsztyn

Lutniąś wziął w rękę, która-ć w różne tony
Zagra, jako jej każą różne strony.
Najdziesz tu chorał zwyczajny i czasem
Niżej od inszych odezwie-ć się basem.
I ekstrawagant wmiesza się, więc i to
Będzie, zerwie się bydlęce jelito:
Ale też podczas tonem niemierzianem
Ozwie się kwintą i krzyknie sopranem.
A że choć struny różne głosy mają,
Na jednej lutni wszytkie pieśni grają.
Obierz-że sobie to, co ku twej myśli,
A co-ć się nie zda, miń albo przekréśli!

Inne teksty autora

Jan Andrzej Morsztyn
Jan Andrzej Morsztyn
Jan Andrzej Morsztyn
Jan Andrzej Morsztyn
Jan Andrzej Morsztyn
Jan Andrzej Morsztyn
Jan Andrzej Morsztyn
Jan Andrzej Morsztyn