Na krzyżyk na piersiach jednej panny (wiersz klasyka)

Jan Andrzej Morsztyn

O święta mego przyczyno zbawienia!
Któż cię wniósł na tę jasną Kalwaryją,
Gdzie dusze, które z łaski twojej żyją
W wolności, znowu sadzasz do więzienia?

Z którego jeśli już oswobodzenia
Nie masz i tylko męki grzech omyją,
Proszę, niech na tym krzyżu ja pasyją
I krucyfiksem będę do wytchnienia.

A tam nie umrę, bo patrząc ku tobie,
Już obumarła nadzieja mi wstaje
I serce rośnie rozgrzane piersiami.

Nie dziw, że zmarli podnoszą się w grobie,
Widząc, jak kiedyś, ten, co żywot daje,
Krzyż między dwiema wystawień łotrami.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
639 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Jan Andrzej Morsztyn

Inne teksty autora

Ad Musas

Jan Andrzej Morsztyn, wiersz klasyka

Cuda miłości

Jan Andrzej Morsztyn, wiersz klasyka

Do czytelnika

Jan Andrzej Morsztyn, wiersz klasyka

Do galerników

Jan Andrzej Morsztyn, wiersz klasyka

Do jednej

Jan Andrzej Morsztyn, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło