Literatura

Deszczyk (wiersz klasyka)

Julian Tuwim

 

 

Jak wesoły milion drobnych, wilgotnych muszek,

Jakby z worków szarych mokry, mżący maczek,

Sypie się i skacze dżdżu wodnisty puszek,

Rośny pył jesienny, siwy kapuśniaczek.

 

Słabe to, maleńkie, ledwo samo kropi,

Nawet w blachy bębnić nie potrafi jeszcze,

Ot, młodziutki deszczyk, fruwające kropki,

Co by strasznie chciały być dorosłym deszczem.

 

Chciałyby ulewą lunąć w gromkiej burzy,

Miasto siec na ukos chlustającą chłostą,

W rynnach się rozpluskać, rozlać się w kałuży,

Szyby dziobać łzawą i zawiłą ospą...

 

Tak to sobie marzy kapaninka biedna,

Sił ostatkiem pusząc się w ostatnim dreszczu...

Lecz cóż? Spójrz: na drucie jeździ kropla jedna.

Już ją wróbel strząsnął. Już po całym deszczu.


wyśmienity– 3 głosy
przysłano: 5 marca 2010

Julian Tuwim

Inne teksty autora

więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca