Po ciemku, po ciemku łkasz.... (wiersz klasyka)

Bolesław Leśmian

Po ciemku, po ciemku łkasz,
Bezradność Twych łez rozumiem!
Schorzałą śmiertelnie twarz
Radośnie całować umiem.

Do końca nie zbraknie mąk,
Do końca wystarczy mocy!
Zmarniałych, zmarniałych rąk
Potrafię pożądać w nocy!

Oględnie z rozkoszy mdlej
Tą piersią, co z trudem dyszy!
Do śmierci, do śmierci twej
Wraz z tobą nawykam w ciszy.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 004 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Bolesław Leśmian

Inne teksty autora

W malinowym chruśniaku

Bolesław Leśmian, wiersz klasyka

Szewczyk

Bolesław Leśmian, wiersz klasyka

W zakątku cmentarza

Bolesław Leśmian, wiersz klasyka

Dwoje ludzieńków

Bolesław Leśmian, wiersz klasyka

Wyszło Z Boru Ślepawe, Zjesieniałe Zmrocze...

Bolesław Leśmian, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło