Literatura

Tamten (wiersz klasyka)

Bolesław Leśmian

Sad, błyskając sękami, cieniście się martwi,

Że trawom ciąży zwiewna niedola błękitów -

 

A brat mój tak się z bólem ścierał,

Żem nasłuchiwał, gdy umierał...

 

Kochanka moja teraz ginie,

Żem ją pokochał w złej godzinie.

 

A ja - nim miasto w mroku zaśnie -

Idę ulicą, idę właśnie...


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Bolesław Leśmian

Inne teksty autora

W malinowym chruśniaku
Bolesław Leśmian
Szewczyk
Bolesław Leśmian
W zakątku cmentarza
Bolesław Leśmian
Dwoje ludzieńków
Bolesław Leśmian
[Ja tu stoję za drzwiami...]
Bolesław Leśmian
Żołnierz
Bolesław Leśmian
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca