O nierówności ludzi (wiersz klasyka)

Czesław Miłosz

 

 

To nie prawda, że jesteśmy mięso,

Które przez chwilę gada, rusza się, pożąda.

 

Mylne są plaże z mrowiem obnażonych ciał

I tłumy na ruchomych schodach metra.

 

Na szczęście nie wiemy, kim jest ten człowiek obok.

Może być bohaterem świętym, geniuszem.

 

Ponieważ równość ludzi jest urojeniem

I kłamią tablice statystyk,

 

Na mojej własnej potrzebie urojeniem

Opieram przekonanie o co dzień odnawianej hierarchii.

 

Stąpam po ziemi chroniącej wybrane popioły,

Choć nie będą trwać dłużej niż popioły innych.

 

Przyznaję się do wdzięczności i podziwu,

Ponieważ brak powodu, żeby wstydzić się szlachetnych uczuć.

 

Obym okazał się godnym wysokiej kompanii,

I szedł z nim, niosąc połę królewskiego płaszcza. 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kordulia
Kordulia 28 listopada 2018, 16:41
"Obym okazał się godnym wysokiej kompanii,
I szedł z nim, niosąc połę królewskiego płaszcza."

Może tam powinno być "I szedł z nią.....
Dżar
Dżar 16 marca 2019, 17:11
I szedł z nimi - tak powinno być.

I jeszcze jedno miejsce do poprawienia:
Na mojej własnej potrzebie uwielbienia
3 887 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Czesław Miłosz

Inne teksty autora

Piosenka o końcu świata

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

W mojej ojczyźnie

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Ars Poetica

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Słońce

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Który skrzywdziłeś ...

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło