Obudzony (wiersz klasyka)

Czesław Miłosz

 

 W głębokiej starości, z pogarszającym się zdrowiem, obudziłem się w środku nocy i wtedy tego doznałem. Było to uczucie szczęścia tak olbrzymiego i doskonałego, że w życiu minionym istniały tylko jegi zadatki. I to szczęście nie miało żadnych powodów. Nie usuwało świadomości i nie znikała przeszłość, którą w sobie nosiłem razem z moją zgryzotą. Teraz nagle została nagle wyłączona jako potrzebna część całości. Jakby jakiś głos mówił: ,,Nie martw się, wszystko odbyło się tak, jak być musiało, zrobiłeś, co tobie było wyznaczone i nie musisz  już myśleć o rzeczach dawnych". Spokój, który czułem, był spokojem zamknięcia rachunków i łączył się z myślą o śmierci. Szczęście po tej stronie było niby zapowiedź tego samego po drugiej stronie. Zdawałem sobie sprawę, że otrzymuję dar nieoczekiwany i nie mogłem pojąć, dlaczego spadła na mnie łaska.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Puchacz
Puchacz 1 kwietnia 2019, 13:15
Jebac mi się chce...
Józef kalikst L
Józef kalikst L 1 kwietnia 2019, 13:16
Lol
Jebator
Jebator 1 kwietnia 2019, 13:20
Wstyd
2 223 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Czesław Miłosz

Inne teksty autora

Piosenka o końcu świata

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

W mojej ojczyźnie

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Ars Poetica

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Słońce

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Który skrzywdziłeś ...

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło