Texas (wiersz klasyka)

Czesław Miłosz

Wróciłem z Texasu,                                                                            Czytałem tam wiersze.                                                                       Nigdzie nie płacą tak dobrze jak w Ameryce za czytanie wierszy. Stawiałem obok autografu datę 2000.

Starość oblepia nogi jak gęsta smoła.                                                 Umysł broni się, ale to znaczy świadomość.                                                I cóż mam z nią zrobić, odsłonić ją komu?                                           Najlepszą strategią będzie nie mówić nic.

Poznałem wstyd przypomnianej iluzji                                              kochania, nienawidzenia,                                                               czekania, dążenia.

I ledwo mogę uwierzyć,                                                                             Że udało mi się przeżyć życie.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
882 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Czesław Miłosz

Inne teksty autora

Piosenka o końcu świata

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

W mojej ojczyźnie

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Ars Poetica

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Słońce

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Który skrzywdziłeś ...

Czesław Miłosz, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło