Literatura

Polały się łzy me czyste, rzęsiste... (wiersz klasyka)

Tadeusz Boy Żeleński

  
Chce mi się pisać wiersze,
Jak psipsi dziecku chce się;
Słóweczko rzucam pierwsze,
Może mi coś przyniesie.
 
Może i inne, liczne
Popłyną za nim ciurkiem,
Floresy kreśląc śliczne
Pod skrzętnym moim piórkiem.
 
Może wytrysną ze mnie
W obrazków dziwnych rządek,
Po które bym daremnie
Wysyłał mój rozsądek...
 
Zawszeć to duszy zdrowiej -
I choć nań szemrzą różni,
Lżej iść jest pielgrzymowi,
Gdy w drodze się wypróżni...
 
Ach, tak, pielgrzymem jestem,
Co smętną podróż kończy
I utrudzonym gestem
Kuli się w swej opończy;
 
W śród ulic pokręcenia
Błądzę po mieście obcem,
Brnę poprzez mgły wspomnienia,
Gdym żył tu młodym chłopcem;
 
Patrzę w niknące szlaki,
Uśmiecham się do środka,
A każdy uśmiech taki
To jakby jedna zwrotka.
 
Patrzę z mych lat dojrzaŁych
W przeszłość spowitą mgłami
I z oczu posmutniałych,
Ach, psipsi robię łzami...
 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Tadeusz Boy Żeleński

Inne teksty autora

*** (A kiedy przyjdzie...)
Tadeusz Boy Żeleński
*** (Pytają mnie się ludzie)
Tadeusz Boy Żeleński
Bez tytułu
Tadeusz Boy Żeleński
Dusza Poety
Tadeusz Boy Żeleński
Ernestynka
Tadeusz Boy Żeleński
Gdy się człowiek robi starszy...
Tadeusz Boy Żeleński
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca