"Potok Krwi" (wiersz klasyka)

Charles Baudelaire

Niekiedy ze mnie - zda się - płyną krwi fontanny;
Fala jej łka rytmicznie, opuszczając łono -
Czuję dobrze, jak płynie strugą gęstą, słoną,
Lecz próżno ciało badam - próżno szukam rany...

Płynie przez miasto, brukiem, pod domostw osłoną -
Gdzieniegdzie wyspą stworzy głaz wkoło oblany;
Tłoczy się do tej uczty krwawej tłum pijany,
Wszystko po drodze znacząc posoką czerwoną.

Nieraz wzywałem próżno mamiącą moc wina,
Aby uśpiło grozę, która mi mózg ścina. -
Wino oko jaśniejszym, a słuch czulszym czyni!

Wreszciem myślał, że miłość będzie zmiłowaniem -
Ale miłość się stała igielnym posłaniem,
Co znów toczy poidło - dla dziewki zdrajczyni!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
536 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Charles Baudelaire

Inne teksty autora

Padlina

Charles Baudelaire, wiersz klasyka

Albatros

Charles Baudelaire, wiersz klasyka

Litania do Szatana

Charles Baudelaire, wiersz klasyka

Oddźwięki

Charles Baudelaire, wiersz klasyka

Do Czytelnika

Charles Baudelaire, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło