Literatura

Buntownik (wiersz klasyka)

Charles Baudelaire



Anioł gniewny, wskroś niebios, chyżym lotem orła
Mknie, drze z libertyna głowy włosów garście,
Targa nim wściekle, woła: «Rychło zakon poznasz!
(Pojmujesz? Jam twym Stróżem!) Tego pragnę właśnie!

Wiedz, że musisz ukochać bez skurczu niechęci,
Kalekę, nikczemnika, głupca, ubogiego,
Ażebyś mógł rozpostrzeć, gdy Chrystus przybędzie,
Kobierzec triumfalny miłosierdzia swego.

Oto Miłość! Nim serce pogrąży się w chłodzie,
Ku chwale Pana większą żarliwość w nim roznieć;
Ot, gdzie Rozkosz prawdziwa, w trwałe wdzięki zdobna!»


I Anioł go okłada, przebóg! bowiem kocha,
Pięściami mocarnymi, anatemy miota;
Lecz ów przeklęty jeno: «Nie chcę, nie podobna!»


tłum. Andrzej Nowak

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Charles Baudelaire

Inne teksty autora

Padlina
Charles Baudelaire
Albatros
Charles Baudelaire
Litania do Szatana
Charles Baudelaire
Oddźwięki
Charles Baudelaire
Do Czytelnika
Charles Baudelaire
Modlitwa
Charles Baudelaire
De profundis clamavi
Charles Baudelaire
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca