120 (There's something quieter than sleep - Dead/Jest coś cichszego niż sen - śmierć (wiersz klasyka)

Emily Dickinson


     There's something quieter than sleep
Within this inner room!
It wears a sprig upon its breast,
And will not tell its name.

Some touch it and some kiss it,
Some chafe its idle hand;
It has a simple gravity
I do not understand!

While simple-hearted neighbors
Chat of the “early dead”,
We, prone to periphrasis,
Remark that birds have fled!



Jest coś cichszego niźli sen
W tym środkowym pokoju.
Na piersi ma gałązkę -
Przemilcza imię swoje.

Niektórzy dotkną, ucałują,
Rozetrą bezwładne dłonie
Tej siły przyciągania
Nie rozumiem, nie pojmę!

Nie mogłabym płakać jak oni -
Szloch może być obrazą!
Spłoszą cichą wróżkę i umknie
Do swych rodzinnych lasów.

Gdy prostoduszni sąsiedzi
Gawędzą o "zmarłej przedwcześnie",
My - skorzy do peryfrazy -
Mówimy, że ptaki pierzchły.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
facet
facet 5 pazdziernika 2018, 00:25
Myślę, że...to jest piękne...
Ola
Ola 20 pazdziernika 2018, 14:25
Mój ukochany wiersz Emily Dickinson. Oryginał jest cudowny, ale podziwiam też perfekcję przekładu i uchwycenie w nim tego "czegoś", co zawiera oryginał - nie umiem się zdecydować, którą z wersji wolę.
I chylę czoła dla swojego poprzednika w komentarzu - potrójne zaskoczenie - że to jedyny komentarz, że zostawił go mężczyzna, i że w dodatku tak niedawno :) Miło wiedzieć, że ktoś jeszcze dzisiaj błąka się po takich czeluściach Internetu.
Pozdrawiam,
Ola
Ola 20 pazdziernika 2018, 14:27
Mój ukochany wiersz Emily Dickinson. Oryginał jest cudowny, ale podziwiam też perfekcję przekładu i uchwycenie w nim tego "czegoś", co zawiera oryginał - nie umiem się zdecydować, którą z wersji wolę.
I chylę czoła dla swojego poprzednika w komentarzu - potrójne zaskoczenie - że to jedyny komentarz, że zostawił go mężczyzna, i że w dodatku tak niedawno :) Miło wiedzieć, że ktoś jeszcze dzisiaj błąka się po takich czeluściach Internetu.
Pozdrawiam,
Ola
Ola 20 pazdziernika 2018, 15:59
Mój ulubiony wiersz Emily Dickinson. Cudowny oryginał i doskonały przekład Ludmiły Marjańskiej, której udało się przełożyć na język polski to "coś" z oryginału. Nie umiem zdecydować, która wersja jest lepsza - obie są dla mnie idealne.
I do tego potrójne zaskoczenie - że jest jakiś komentarz, że zostawił go mężczyzna i że w dodatku zupełnie niedawno. Miło jest wiedzieć, że ktoś jeszcze dzisiaj krąży po takich czeluściach Internetu.
Pozdrawiam,
2 070 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Emily Dickinson

Inne teksty autora

239 ("Niebo" - to, czego nie dosięgam!...)

Emily Dickinson, wiersz klasyka

Biografia Emily Dickinson-

Emily Dickinson, wiersz klasyka

Dickinson

Emily Dickinson, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło